Przeskocz do treści

2

Cześć wszystkim! Otóż nadchodzi Wielkanoc i z tej okazji chciałabym Wam życzyć dużo zdrowia, szczęścia, radości i żebyście spędzili te święta ze swoją rodziną. 🙂 Cieszycie się, że już święta? Ten czas tak szybko leci.. 🙂 Z tej okazji za parę dni pewnie nagram jakiś filmik gdzie pokażę, co dostały moje zwierzaki. 😀

Jeśli chcecie, nagram również wszystkie rzeczy moich zwierzątek, ale wszystko po kolei. 😀

Dzisiaj krótka notka, bo chciałam Wam tylko złożyć życzenia i poinformować o nowościach.

Notek będzie więcej tak jak i filmów.

No to papa ;**

Nie no, żarcik

zapraszam Was teraz na sesję zdjęciową chomika w koszyku! XD

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Mały Dudu w koszyku :] a więc to tyle na dzisiaj, papatkiii!!!!

2

Cześć! Czy pamiętacie jeszcze tego wariata?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Sprytna, zwinna, urocza.. to jest Bieluch.

Pewnie są Wam te zdjęcia znane. Bo już je wstawiałam na mojego bloga w innych postach..

Pewnie się zastanawiacie, o co chodzi.

Już Wam tłumaczę...

Moja chomiczka o imieniu Bieluch zmarła 3 kwietnia 2019 roku. Miała parę miesięcy.. niecały rok...

To się stało tak szybko. Nie byłam nawet przy jej ostatnich chwilach. W tym dniu cały dzień panowała dziwna cisza. Myślałam, że śpi. Chciałam ją obudzić, by sprawdzić, czy żyje. Niestety leżała już martwa obok swojego hamaczka, który zawsze zrzucała z domku na trociny...  miałam ogromny sentymetr do niej...

Znalazłam ją w takim stanie wieczorem. Najgorsze jest to, że nawet nie słyszałam żadnego pisku, skrzeczenia...niczego! Była tak cichutko..a ja myślałam, że jest w swoim domku i śpi..

Następnego dnia rano poszłam do mojego pokoju i ją zapakowałam do pudełeczka. Na pudełeczku narysowałam ją i kwiatki przy niej. Również napisałam datę jej śmierci. Wnętrze pudełka wyłożyłam papierem z nadrukiem fioletowych tulipanów i dodałam jej trociny. Na końcu ją włożyłam i przykryłam pudełko... a jeszcze 1 kwietnia lub 2 żyła... nie wiedziałam, że nasze spotkanie jest już ostatnim. Gdybym wiedziała, byłoby mi lepiej, że chociaż mogłam się z nią pożegnać.. Ale niestety.. było już za późno na ostatnie słowa.. Tęsknię za nią, bardzo..ale czas leczy rany...jest mi już lepiej, ale nie tak lepiej, jak była przy mnie... przykro jest mi to pisać... ale musiałam Was o tym poinformować. Mam na szczęście z gryzoni jeszcze Dudka, oraz dwóch nowych członków, którzy przybyli do mnie, by zatamować tą pustkę w akwarium.. i abym mogła je obserwować. Odkąd mam Dudusia i odkąd miałam Bieluszka..pokochałam gryzonie. To są ciekawe zwierzęta według mnie.. Nie umiem żyć bez nich. Tak jakby się uzależniłam. Interesują mnie te zwierzęta. Ale oczywiście nie piszę, że inne zwierzęta są gorsze. Nie! Wszystkie są po równo cudowne. Kocham wszystkie zwierzęta, ale gryzonie..to moja słabość.

Miałam w planach myszki, już za czasów życia Bielucha...więc moje plany się udały, lecz nie do końca, bo nie chciałam, żeby Bieluch zmarł. Bardzo za nią tęsknię, chciałabym ostatni raz ją pogłaskać.. ale stało się... mam nadzieję, że żyło jej się u mnie dobrze..robiłam wszystko, by moje chomiczki i inne zwierzątka miały jak w Raju. Boję się tylko, że Duduś też odejdzie 🙁 nikt nie zastąpi moich chomików..ale to nie znaczy, że nie kocham innych zwierzątek! Wręcz przeciwnie! Uwielbiam zwierzęta!

Dziękuję za przeczytanie tego postu...dziękuję Wam, że wchodzicie na mojego bloga. Za niedługo 10k wyświetleń...czyli bardzo blisko jesteście specjalu. Co chcecie na specjal za tyle wyświetleń? Piszcie propozycje. Chętnie wykorzystam Wasze pomysły!

Mam jeszcze jedno pytanie..czy chcecie poznać moje myszki?

 

4

Cześć, pamiętacie notkę, kiedy mój chomik zachorował? Dzisiaj będzie notka o - psie. To o Guci będzie dzisiejsza notka. Opowiem Wam moją smutną historię, która szczęśliwie się zakończyła. Mam nadzieję, że zakończyła.

Gucia zawsze była pieskiem energicznym, radosnym i bardzoo ciekawym świata. Uwielbiała swoją karmę, i zabawki. A ja uwielbiałam i uwielbiam ją. 🙂

Niestety miesiąc później stało się coś strasznego!

Gucia siedziała w swoim legowisku. Ja leżałam i oglądałam filmy na telefonie. Co jakiś czas zerkałam na nią, była taka..inna. Trzęsła się i się na mnie patrzyła. Myślałam, że to przejdzie..jednak coś było nie tak.

Wyciągnęłam ją z kojca i jej legowisko, i czekałam, aż wyjdzie. Nie zrobiła tego. A zwykle jak ją puszczałam, biegała jak szalona. Zmartwiłam się. Wzięłam zabawkę i zaczęłam próbować się z nią pobawić. Nie reagowała. Jedyne co robiła, to siedziała i się trzęsła. Na szczęście w ten sam dzień i w tą porę mieliśmy iść do weterynarza na szczepienie. Poszliśmy więc, a weterynarz ją zbadał. Chyba nic nie wykrył..

Po weterynarzu pojechaliśmy do babci. Tam jej stan się pogorszył.

Była osłabiona, trzęsła się i tylko spała. Jak ją się puszczało, to stała i się trzęsła. Przestała jeść i pić. Jedyne z palca piła. Ale malutko..

Byliśmy u babci długo. Zauważyłam, że jest gorąca. Jej stan się nie poprawiał, pojechaliśmy o około 22 do weterynarza. Tam lekarz zrobił badanie USG i wykrył wodogłowie. Pojechaliśmy do następnego po lek, bo tamten weterynarz niestety nie miał go ;( ale tak.. u następnego weterynarza troszkę zwymiotowała chyba wodą. Po chwili się załatwiła i musiała zostać na noc u weterynarza. :/  Miała gorączkę chyba 40 stopni. Czuła się bardzo źle.

Następnego dnia ją odebraliśmy, i była..no..mało co się zmieniło. Praktycznie chyba nic się nie zmieniło. Ale nie jestem pewna.

Objawy mogły nawrócić w każdej chwili!

W domu chyba w ten sam dzień była taka..słaba. Ale zaczęła chodzić! Lecz tylko chodziła w kółko, a potem siadała i wyła. Chodziła w kółko, siadała, wyła.  I tak ciągle.

Przyjechała ciocia i zastanawiałyśmy się co robić. Pojechałyśmy do weta.

Tam Pani zrobiła USG i tak, wodogłowie.  Dała jej chyba odwadniającą strzykawkę, lub coś tego typu.

Chyba parę dni potem, przyjechał mój tata. Na szczęście.

W nocy miała padaczkę. Po ataku chodziła i się obijała, strasznie wyła.

Chciałam ją uśpić, gdy patrzyłam się na nią jak cierpi.. po prostu bardzo się denerwowałam i..wiecie. Chciałam dla niej jak najlepiej.

Na szczęście nie została uśpiona!

Mój tata wziął ją do siebie i próbował uspokoić. O dziwo zasnęła!

Znowu byliśmy u weterynarza, i następne dni był lepsze. W końcu..

 

Zaczęła jeść!!!

Jak to się stało?

Dałam jej parę ziarenek karmy z miski na podłogę..ona do nich podeszła i..zaczęła je gryźć i połykać!!

To było niewiarygodne. Wręcz niemożliwe!

Od tej pory wszystko się zmieniło. Oczywiście na lepsze!

Lubicie szczęśliwe zakończenia? Ten kawałek jest Dla was.

Tak, wyzdrowiała! Je, pije, bawi się, skacze, macha ogonem i nawet szczeka! 😀

Gucia czuje się już o wiele lepiej. Porównując ją wcześniej a teraz jest to niewiarygodne i ja sama w to nie mogę uwierzyć. Ktoś chyba podmienił psy :p

Oczywiście żartuję, to ten sam pies. ^^ (Woow xD) i obecnie zażywa lek, dostaje czasem zastrzyki odwadniające i jest już dobrze. 🙂 Jestem osobą wierzącą - tak naprawdę według mnie to cud. Modliłam się do Boga o jej zdrowie. Być może Bóg mnie wysłuchał. 🙂 Jestem szczęśliwa i wdzięczna Bogu za ten cud 🙂 okropne, czarne chmury odeszły od mojego słoneczka i znów świeci tak jak wcześniej. 🙂

Mam nadzieję, że podobał Wam się mój post i że nauczyliście się od tego postu, że nie można się poddawać i trzeba wierzyć w lepsze jutro. Trzeba również walczyć. Niech to będzie dla Was motywacją do wszelakich działań podczas choroby Waszego przyjaciela.

Dziękuję za przeczytanie, koniecznie wyraź swoją opinię w komentarzu czy podobał Ci się ten artykuł i jeśli chcesz, możesz opowiedzieć swoją historię związaną z Twoim przyjacielem. Ja Was już żegnam i życzę zdrowia dla Waszych skarbów. Papaa! :*

 

 

2

Cześć wszystkim! Dzisiaj będzie notka o ocenianiu figurek LPS. Dzisiaj będą to lisy, ponieważ bardzo podobają mi się te zwierzątka.  Jedna z czytelniczek podsunęła mi taki wyśmienity pomysł, za co bardzo jej dziękuję i ją pozdrawiam. ;D

Okej! Więc przechodzimy z moją przygotowaną listą lisów! Hehe :p

Znalezione obrazy dla zapytania lps ocena lisów

Okej. Mamy tutaj wszystkie lisy o ile się nie mylę, więc przechodzimy do oceniania. 🙂

  1. #673

Znalezione obrazy dla zapytania lps ocena lisów

Pierwszy lisek prezentuje się tak. Bardzo mi się podoba i sama go posiadam. Jest prześliczny. Ma piękny, jasno-brązowy kolor i białe oraz ciemno-brązowe detale.Jest urocza.

Ocena głównego koloru - 10/10

Ocena oczu - 9/10 (pasują według mnie brązowe tęczówki, ale niebieski też może być)

Ocena dodatkow - 10/10 - idealnie komponują się z tym jasno-brązowym kolorem. 🙂

Zalety: posiada szary magnes.

Wady: z tyłu głowy jest niedokończenie, włosy z tyłu są tego koloru co reszta ciała. Wygląda to niedopracowanie.

Ocena całości: 8/10

2 #807

 

Tutaj jest inny lis i trochę mniej mi się podoba, może ze względu na te oczy i "futro" pod głową.. ale cóż.

Ocena głównego koloru - 10/10. Ma śliczny, rudy kolor,który jest zbliżony do prawdziwego lisa.

Ocena oczu - 9/10. Mogą być.

Ocena dodatków - 8/10 - troszkę za dużo detali.

Zalety: jest bardzo zbliżony kolorem do lisa.

Wady: trochę dużo detali i wygląda trochę jak podróbka.

Ocena całości: 8,7/10.

3. #1028

Znalezione obrazy dla zapytania lps #1028 Hasbro

Nie mogłam znaleźć zdjęcia z Hasbro. :/

Ocena głównego koloru: 9/10

Ocena oczu: 10/10. Idealnie komponuje się z tymi detalami oraz z tym rudym kolorem. 🙂 Bardzo mi się podoba.

Ocena dodatków: 10/10. Pasują idealnie do rudego. 😀

Zalety: No, no postarali się. Wszystkie kolory do siebie pasują. Nawet zadbali o uszy ;D są lekko cieniowane. Z tymi oczami wygląda jak mały, sympatyczny lisek, który wcale nie jest groźny. Haha 😀

Wady: myślę, że żadnych nie ma. Wszystko jest dobrze i starannie zrobione.

Ocena całości: 10/10

4. #1126

Znalezione obrazy dla zapytania lps #1126

Wowo, to chyba najładniejszy lis ze wszystkich.

Ocena głównego koloru: 10/10

Ocena dodatków: 9/10. Czy dobrze widzę, czy ten lisior ma beżową grzywkę i łapki a resztę białą? To nawet ciekawe połączenie. Podoba mi się. 😉 Co do uszu - pasują. Podobają mi się, ciekawie wyglądają na nim.

Ocena oczu: Bomba ! Również dobrze pasują. I te niewinne spojrzenie mówiące "co się gapisz?" ;p kocham

Zalety: Kolory są świetne, tak jak cała ta figurka. Chciałabym mieć ją w swojej kolekcji.

Wady: Brak.

Całość: 10/10. Super ;D

5. #1536

Znalezione obrazy dla zapytania lps #1536

Tfu, cóż to za wybryki natury?! O.O Widział ktoś takiego lisa w realu?

Ocena głównego koloru: Sraczkowaty fiolet.. no taki średni.

Ocena dodatków: Za mało ich jest. Patrząc się na tego lisa mam wrażenie, jakby robili to na siłę, bo ktoś ich do tego zmuszał. W ogóle się nie przyłożyli. Brzydulski petek. :/ Wybaczcie, jeśli jesteście posiadaczami tej figurki. Ja po prostu..nie lubię takich sraczkowatych kolorów D: ale jeśli już jest taki kolor dla odmiany,  to dodałabym tutaj niebieskie dodatki. Uszy jasno-niebieskie, łapki niebieskie, ogon biały i te futro pod głową. Co do grzywy to byłaby koloru białego co pyszczek. Ten lis byłby wtedy weselszy. A nie taki smutny. 2/10

Oczy: Nawet pasują. 7/10

Zalety: Można tego petka "upiększyć" i można zabawić się w malarza. Pocudujmy i efekty będą super. 😀 Jeśli zajrzycie do swojej wyobraźni i do lakierów do paznokci lub farb. Mógłby być ładniejszy niż teraz. Ja, gdybym go miała, dodałabym mu detale, które pisałam wcześniej. No chyba, że komuś się podoba taki, jaki jest. Oczywiście nie mam nic do tego. :p Każdy ma swojego gusta hehe

Wady: Wcześniej je napisałam. xD

Całość: 2/10 ;c

6. #1812

 

Znalezione obrazy dla zapytania #1812 lps

Ten lis jest prześliczny!

Kolor główny: 10/10

Detale: 10/10! O! Jest nawet cieniowany na pyszczku!

Oczy: Super! 10/10

Zalety: Dopracowany, barwy się komponują i wszystko w całości pasuje.

Wady: Brak.

Całość: 10/10 :p

7. #2114

 

Znalezione obrazy dla zapytania #2114 lps

Ten jest taki no..trochę brzydulski xd

Kolor główny: 4/10. Za jasny

Detale: 6/10. Trochę za jasny ten lis, ale cóż. Przynajmniej zadbali o detale. Tylko futro też mogli pomalować na kolor grzywki. ;/

Oczy: Pasują, lecz kurczę też za jasne! Ale w sumie pasują już takie do tej reszty.

Zalety: Nie wiem. Chyba brak xd

Wady: Za jasne barwy i małe niedopracowanie.

Całość: no dobra, niech już będzie te 5/10. xD

8. #2341

Znalezione obrazy dla zapytania lps #2341

Ten petek również jest śliczny. Posiadam go i w realu uwierzcie - jest piękniejszy. Serdecznie polecam xD

Kolor główny: 10/10

Detale: Dużo ich!! I brokat! Woohoo Piękne kwiaty! Ale mogliby dać je jeszcze na drugiej nodze i na grzbiecie ;c Ale ten brokat - piękne kolory! Kocham niebieski! ;D

Oczy: Pasują idealnie! No, no szacun dla Hasbro ;p postarali się

Zalety: Pięknie wygląda na półce z innymi figurkami. Wyróżnia się od innych zwierzątek bardzo brokatowymi detalami. Mła!

Całość: 10/10!

9. #2400

Podobny obraz

Em..czyżby siostra tego fioletowego lisiora? O.o

Kolor główny: 4/10

Detale: Tutaj sytuacja wygląda nieco lepiej. Te fioletowe w uszach i łapki mi się niezbyt podobają, ale i tak o niebo lepszy. Nawet pasują do tego PetShopa :p a najlepsza grzywa. Podoba mi się xD 8/10

Oczy: Widzę, że Hasbro mnie wysłuchało i walnęło trochę niebieskiego. Tylko na oczy. 10/10

Zalety: PetShop taki bardziej zimowy. Pięknie wygląda w tle zimy. 😀

Wady: Nie mam się do czego doczepić. Co prawda, jest fioletowy, ale o niebo lepszy od tamtego. Te detale go ulepszyły i wygląda lepiej. Tak, wiem. To nie ten sam lis co tamten, ale podobny. xD

Całość: 8,5/10

10. #2642

 

Podobny obraz

Ałałała! Moje oczęta! Matko, co oni Ci zrobili ;oooo

Kolor główny: Boże! Weźcie oszczędźcie wzroku!! Przecież kolory są zbyt mocne, rażą w oczy! 1/10

Detale: Żółty jest okej. Biały taki troche be, ale może jednak trochę pasuje. 6/10

Oczy: Mogą być. 5/10

Zalety: Brak.

Wady: Oczy bolą!!

11. #3000

Znalezione obrazy dla zapytania lps #3000

Już zbliżamy się końca. Jest to już ostatni petek. Tym razem z G3.

Kolor główny: 7/10 sraczkowaty róż :d

Detale: Jeszcze by rzygnąć dodali słodkie cukiereczki i polewę. Ble

Oczy: Boję się go. Wygląda, jakby naćpał się posypką i jakby był psychopatą. Wiem, 4mam dziwne skojarzenia xd 4/10

Zalety: Chyba brak.

Wady: Trochę mi niedobrze ;d

Całość: 3/10. Chyba przez tydzień nie będę jeść słodyczy po tym ocenianiu. xD

 

 

A więc to tyle! Podobało Wam się? Piszcie w komentarzu który Wam się najbardziej podobał! Mi zdecydowanie numer 4 czyli #1126! No to tyle, papatki. Dawajcie propozycje na następne posty i filmy! :p Bayoo!!

 

 

4

Cześć wszystkim! Długo mnie nie było, co? Tęskniliście? 😀 Ja za Wami bardzo.

Musicie mi wybaczyć moje braki i nieobecności, które są spowodowane zbyt dużą ilością sprawdzianów, kartkówek i zadań domowych. Wiele czasu mi to zajmuje, a już idą następne materiały. Chyba rozumiecie, jak to jest. :/ Gdyby nie nauka, miałabym więcej czasu. Ale po nauce jestem już zmęczona.

A więc przepraszam Was bardzo, postaram się wrzucać jak najczęściej posty i filmiki. Wiem, że czytacie to już pewnie setny raz, gdyż na prawie każdym poście piszę o mojej nieobecności, ale cóż. xD Muszę nieco poprawić moje oceny i uczyć się na nowe materiały jak już pisałam wcześniej. 🙁 Jeżeli w ciągu 5 dni nie dam rady, być może wrzucę coś w sobotę lub w niedzielę.

Przechodząc już do dzisiejszej notki, pewnie zastanawiacie się, jaki to nowy członek rodziny? Rybka/rybki? Nowy chomik?  Jakiś inny gryzoń?

Otóż nie. Członek rodziny, który ma dwa uszy, cztery łapy i kocha ponad wszystko. Jest większym obowiązkiem niż chomiki i rybki. Ktoś, kto będzie żył kilkanaście lat. Pewnie się domyślacie. Pytanie tylko, czy to pies, czy kot. Odpowiedzi Wam udzielę teraz nie trzymając Was już w nerwach. Pies.

Dlaczego pies, a nie kot?

A no dlatego, iż nie przepadam za kotami tak, jak za psami. Byłam również od dziecka bliżej psów, niż kotów. Co nie oznacza, że nie lubię kotów. Kocham wszystkie zwierzaki, nawet te "najbrzydsze" chociaż każdy jest piękny na swój sposób. Ale wracając, dlaczego akurat jestem związana bardziej z psami?

Moja ciocia, która mieszka blisko mnie, ma psa. Kundelek o pięknych barwach sierści dostający aż do kolan. Jest to taka bardziej "grubiutka" parówka z łapkami. ^^

Nazywa się Kubuś. Ma już około 6/7 lat. Zawsze się cieszy, kiedy do niego przychodzę. ^^

Jego zdjęcie:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Słodki? :p Podobny troszkę do lisa (według mnie) xD a ja kocham lisy :p

 

Ale teraz czas na nowego gościa 😀

jest to...

Uwaga uwaga...

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Poznajcie Gucia! Jest to dziewczynka rasy Chihuahua. Nazywa się Gucio ale nie wiem, czy tak już zostanie. Jest już ze mną 3 tygodnie. Ma już 3 miesiące. 🙂 Od kilku lat marzyłam o piesku. Ale jedyne co słyszałam to to, że jak będę starsza. Na szczęście udało mi się przekonać rodziców. 🙂

Pewnie się zastanawiacie, dlaczego jest w takim czymś?

Otóż, tak. To jest takie coś, jak się wysuwa łóżko. Służy to do schowania pościeli, ale dlaczego nie ma normalnego kojca jak inne szczeniaki?

Otóż tak. Nie mogliśmy znaleźć normalnego kojca dla psa. Chodziliśmy po różnych zoologicznych i nie było. Serio, nie było.

Zamówiłam na Allegro kojec dla psa za 20 zł. Ale nie sprawdził się. Gucio z niego wychodził. Jak to robił? Ciągnął kawałek kojca do siebie, wystawiał przednie łapy a potem tylne, i w ten sposób sobie wychodził.  Kojec był za miękki. Tata kupił kolejny, ale taki sam szajs jak poprzedni. Pomimo tego, że był o parę centymetrów wyższy, skutki były takie same. Więc pieniądze poszły w błoto. Ale może zamiast kojca dla psa to spróbuję je wyprać jakoś i być może przeznaczę to jako wybieg dla chomików. (oczywiście oddzielnie). No cóż.

Więc dalej poszukujemy dobrego kojca w miarę dobrej cenie, ale już mamy nauczkę. Nie polecam miękkich kojców. Muszą być usztywnione. :/ A Gucio niestety dalej będzie sobie pomieszkiwał w odsuwanym łóżku aż do kupienia nowego i lepszego kojca z którego już nie wyjdzie. ;///

-Ale po co jest potrzebny kojec?

A po to, że jeżeli nie będziemy się już bawić z pieskiem, wtedy odkłada się go do kojca, by nie pałętał się po całym domu, i żeby go nie zdeptać.  To po prostu dla bezpieczeństwa pieska.

Oczywiście wypuszczam Gucia po pokoju, zwykle po dużym pokoju dlatego, iż w moim jest zbyt mało miejsca na bieganie i zabawę. A Gucio uwielbia się bawić! 🙂

Zabawa trwa nie za długo, nie za krótko. Myślę, że w sam raz dla Gucia i jego małego serduszka. Nie chcę, by się za bardzo przemęczała biegając i w ogóle, bo jeszcze jest malutka, ma mniejsze serduszko i wgl. Więc po niedługiej zabawie odkładam ją do kojca. Ale nie oznacza to, że jak idzie do kojca, to już koniec zabawy. Nie, nie.

Jeżeli mała jest wypoczęta, wyspana, chętna do zabawy, oczywiście nawet w kojcu się z nią bawię. Zabawkami. Ciągniemy razem zabawkę, rzucam jej lekko. ^^ Głaskam, itp. 🙂

Trochę się przyzwyczaiła do tego łóżka. Ale myślę, że również w takim samym tempie przyzwyczai się do nowego kojca, który wkrótce przybędzie.

- Gdzie się załatwia?

Załatwia się na macie, którą zmieniam co 2-3 dni lub mniej. To zależy, jak bardzo jest brudna. Ta mata to inaczej podkłady higieniczne, na które psiak załatwia swoje potrzeby.  Wtedy jest wynagradzana głaskaniem i mówieniem "Dobry piesek". Niestety smakołyków nie może, więc wynagradzam ją tak. 🙂

-Wychodzi już na dwór?

Będzie wychodzić na dwór kiedy skończy wszystkie szczepienia. Brakuje nam już tylko dwóch szczepień. ^^  Aż nie mogę się doczekać tego momentu, kiedy będziemy razem biegać po zielonej trawie. :DDDD  XD

A więc jeśli chcesz mieć psa, to pamiętaj, musisz wiedzieć, że to ogroooomny obowiązek! Pies nie jest jak chomik. Nie można mu sprzątać co tydzień, ani nic. Psu trzeba sprzątać codziennie, a nawet kilka razy dziennie. Piesek się załatwia na matę i trzeba te kupki zebrać. Chomik by ubrudził i zmoczył trociny potrzebuje z tydzień czasu. No chyba, że załatwiają się do kuwety więcej niż w trociny, więc się sprząta np. co 2 tygodnie. To zależy. Ja moim sprzątam co tydzień.

Oczywiście nie licząc dawania jedzenia gdy miska będzie prawie że pusta, lub zmieniania codziennie wody. Pies jest spoorym obowiązkiem. Ale chomiki i te drobniejsze zwierzęta również są obowiązkiem. Np. zmieniać co jakiś czas wodę rybkom, czyścić filter, akwarium, i inne rzeczy. Oprócz obowiązków z chomikami, psem i innymi zwierzakami trzeba się bawić!! Dużoo bawić. 🙂 To również obowiązek. Rybki tego nie potrzebują. Bo w sumie, jak można bawić się z rybkami? xD No chyba, że o czymś nie wiem. 😮

-A czemu kupiłaś, a nie zaadoptowałaś?!

Pewnie te pytanie najbardziej Was ciekawi.

Otóż w schronisku owszem. Jest miłość za darmo. Ale ja myślałam bardziej o piesku malutkim. I o takim, co ma mało siły, by pociągnąć na smyczy. Oczywiście każdy pies w schronisku i rasowy jest inny. Lecz ja kocham psy Chihuahua. Według mnie najlepsza rasa do małych mieszkań. Pies mojej cioci waży z 20 kilo. Kiedyś jak z nim szłam na spacerze, pociągnął mnie bardzo i się przewróciłam. xD Ciocia musiała biegnąć za psem bo za czymś tam gonił! :OO Na szczęście nie uciekł. A mi się nic nie stało oprócz małego potłuczenia. xD Ale jest w porządku. To było parę lat temu więc no xd

 

A co do walentynek.

Wszystkiego najlepszego!

Jutro zrobię posta o walentynkach jako część druga. Pokażę Wam co moje zwierzaki dostały.

 

Teraz czas na odpowiedź co z obiecanym Q&A.

Będzie za niedługo na moim kanale. Przepraszam, za to, że obiecywałam coś innego, a jednak dalej musicie czekać. Będzie za niedługo. Przepraszam za te wieczne czekanie na to. Postaram się jak najszybciej. :**

I dziękuję Wam za ponad 8k wyświetleń! O.o jeszcze 2k i special!! Cieszycie się? ;D Ja bardzo. Naprawdę Wam dzię-ku-ję!!!!!!!!!!!!!!

Nie wiecie jak ja i moje zwierzaki się cieszą. xD :***

 

No to tyle na dziś. Żegnajcie! Ta notka jest długa trochę, ale to wynagrodzenie i w ramach przeprosin za takie dłuugie czekanie. Dziękuję, że jednak dalej wchodzicie na mojego bloga. <3 Pozdrawiam wszystkich! Papa! :*