Przeskocz do treści

25. Walentynki, nowy członek rodziny i wyjaśnienia.

Cześć wszystkim! Długo mnie nie było, co? Tęskniliście? 😀 Ja za Wami bardzo.

Musicie mi wybaczyć moje braki i nieobecności, które są spowodowane zbyt dużą ilością sprawdzianów, kartkówek i zadań domowych. Wiele czasu mi to zajmuje, a już idą następne materiały. Chyba rozumiecie, jak to jest. :/ Gdyby nie nauka, miałabym więcej czasu. Ale po nauce jestem już zmęczona.

A więc przepraszam Was bardzo, postaram się wrzucać jak najczęściej posty i filmiki. Wiem, że czytacie to już pewnie setny raz, gdyż na prawie każdym poście piszę o mojej nieobecności, ale cóż. xD Muszę nieco poprawić moje oceny i uczyć się na nowe materiały jak już pisałam wcześniej. 🙁 Jeżeli w ciągu 5 dni nie dam rady, być może wrzucę coś w sobotę lub w niedzielę.

Przechodząc już do dzisiejszej notki, pewnie zastanawiacie się, jaki to nowy członek rodziny? Rybka/rybki? Nowy chomik?  Jakiś inny gryzoń?

Otóż nie. Członek rodziny, który ma dwa uszy, cztery łapy i kocha ponad wszystko. Jest większym obowiązkiem niż chomiki i rybki. Ktoś, kto będzie żył kilkanaście lat. Pewnie się domyślacie. Pytanie tylko, czy to pies, czy kot. Odpowiedzi Wam udzielę teraz nie trzymając Was już w nerwach. Pies.

Dlaczego pies, a nie kot?

A no dlatego, iż nie przepadam za kotami tak, jak za psami. Byłam również od dziecka bliżej psów, niż kotów. Co nie oznacza, że nie lubię kotów. Kocham wszystkie zwierzaki, nawet te "najbrzydsze" chociaż każdy jest piękny na swój sposób. Ale wracając, dlaczego akurat jestem związana bardziej z psami?

Moja ciocia, która mieszka blisko mnie, ma psa. Kundelek o pięknych barwach sierści dostający aż do kolan. Jest to taka bardziej "grubiutka" parówka z łapkami. ^^

Nazywa się Kubuś. Ma już około 6/7 lat. Zawsze się cieszy, kiedy do niego przychodzę. ^^

Jego zdjęcie:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Słodki? :p Podobny troszkę do lisa (według mnie) xD a ja kocham lisy :p

 

Ale teraz czas na nowego gościa 😀

jest to...

Uwaga uwaga...

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Poznajcie Gucia! Jest to dziewczynka rasy Chihuahua. Nazywa się Gucio ale nie wiem, czy tak już zostanie. Jest już ze mną 3 tygodnie. Ma już 3 miesiące. 🙂 Od kilku lat marzyłam o piesku. Ale jedyne co słyszałam to to, że jak będę starsza. Na szczęście udało mi się przekonać rodziców. 🙂

Pewnie się zastanawiacie, dlaczego jest w takim czymś?

Otóż, tak. To jest takie coś, jak się wysuwa łóżko. Służy to do schowania pościeli, ale dlaczego nie ma normalnego kojca jak inne szczeniaki?

Otóż tak. Nie mogliśmy znaleźć normalnego kojca dla psa. Chodziliśmy po różnych zoologicznych i nie było. Serio, nie było.

Zamówiłam na Allegro kojec dla psa za 20 zł. Ale nie sprawdził się. Gucio z niego wychodził. Jak to robił? Ciągnął kawałek kojca do siebie, wystawiał przednie łapy a potem tylne, i w ten sposób sobie wychodził.  Kojec był za miękki. Tata kupił kolejny, ale taki sam szajs jak poprzedni. Pomimo tego, że był o parę centymetrów wyższy, skutki były takie same. Więc pieniądze poszły w błoto. Ale może zamiast kojca dla psa to spróbuję je wyprać jakoś i być może przeznaczę to jako wybieg dla chomików. (oczywiście oddzielnie). No cóż.

Więc dalej poszukujemy dobrego kojca w miarę dobrej cenie, ale już mamy nauczkę. Nie polecam miękkich kojców. Muszą być usztywnione. :/ A Gucio niestety dalej będzie sobie pomieszkiwał w odsuwanym łóżku aż do kupienia nowego i lepszego kojca z którego już nie wyjdzie. ;///

-Ale po co jest potrzebny kojec?

A po to, że jeżeli nie będziemy się już bawić z pieskiem, wtedy odkłada się go do kojca, by nie pałętał się po całym domu, i żeby go nie zdeptać.  To po prostu dla bezpieczeństwa pieska.

Oczywiście wypuszczam Gucia po pokoju, zwykle po dużym pokoju dlatego, iż w moim jest zbyt mało miejsca na bieganie i zabawę. A Gucio uwielbia się bawić! 🙂

Zabawa trwa nie za długo, nie za krótko. Myślę, że w sam raz dla Gucia i jego małego serduszka. Nie chcę, by się za bardzo przemęczała biegając i w ogóle, bo jeszcze jest malutka, ma mniejsze serduszko i wgl. Więc po niedługiej zabawie odkładam ją do kojca. Ale nie oznacza to, że jak idzie do kojca, to już koniec zabawy. Nie, nie.

Jeżeli mała jest wypoczęta, wyspana, chętna do zabawy, oczywiście nawet w kojcu się z nią bawię. Zabawkami. Ciągniemy razem zabawkę, rzucam jej lekko. ^^ Głaskam, itp. 🙂

Trochę się przyzwyczaiła do tego łóżka. Ale myślę, że również w takim samym tempie przyzwyczai się do nowego kojca, który wkrótce przybędzie.

- Gdzie się załatwia?

Załatwia się na macie, którą zmieniam co 2-3 dni lub mniej. To zależy, jak bardzo jest brudna. Ta mata to inaczej podkłady higieniczne, na które psiak załatwia swoje potrzeby.  Wtedy jest wynagradzana głaskaniem i mówieniem "Dobry piesek". Niestety smakołyków nie może, więc wynagradzam ją tak. 🙂

-Wychodzi już na dwór?

Będzie wychodzić na dwór kiedy skończy wszystkie szczepienia. Brakuje nam już tylko dwóch szczepień. ^^  Aż nie mogę się doczekać tego momentu, kiedy będziemy razem biegać po zielonej trawie. :DDDD  XD

A więc jeśli chcesz mieć psa, to pamiętaj, musisz wiedzieć, że to ogroooomny obowiązek! Pies nie jest jak chomik. Nie można mu sprzątać co tydzień, ani nic. Psu trzeba sprzątać codziennie, a nawet kilka razy dziennie. Piesek się załatwia na matę i trzeba te kupki zebrać. Chomik by ubrudził i zmoczył trociny potrzebuje z tydzień czasu. No chyba, że załatwiają się do kuwety więcej niż w trociny, więc się sprząta np. co 2 tygodnie. To zależy. Ja moim sprzątam co tydzień.

Oczywiście nie licząc dawania jedzenia gdy miska będzie prawie że pusta, lub zmieniania codziennie wody. Pies jest spoorym obowiązkiem. Ale chomiki i te drobniejsze zwierzęta również są obowiązkiem. Np. zmieniać co jakiś czas wodę rybkom, czyścić filter, akwarium, i inne rzeczy. Oprócz obowiązków z chomikami, psem i innymi zwierzakami trzeba się bawić!! Dużoo bawić. 🙂 To również obowiązek. Rybki tego nie potrzebują. Bo w sumie, jak można bawić się z rybkami? xD No chyba, że o czymś nie wiem. 😮

-A czemu kupiłaś, a nie zaadoptowałaś?!

Pewnie te pytanie najbardziej Was ciekawi.

Otóż w schronisku owszem. Jest miłość za darmo. Ale ja myślałam bardziej o piesku malutkim. I o takim, co ma mało siły, by pociągnąć na smyczy. Oczywiście każdy pies w schronisku i rasowy jest inny. Lecz ja kocham psy Chihuahua. Według mnie najlepsza rasa do małych mieszkań. Pies mojej cioci waży z 20 kilo. Kiedyś jak z nim szłam na spacerze, pociągnął mnie bardzo i się przewróciłam. xD Ciocia musiała biegnąć za psem bo za czymś tam gonił! :OO Na szczęście nie uciekł. A mi się nic nie stało oprócz małego potłuczenia. xD Ale jest w porządku. To było parę lat temu więc no xd

 

A co do walentynek.

Wszystkiego najlepszego!

Jutro zrobię posta o walentynkach jako część druga. Pokażę Wam co moje zwierzaki dostały.

 

Teraz czas na odpowiedź co z obiecanym Q&A.

Będzie za niedługo na moim kanale. Przepraszam, za to, że obiecywałam coś innego, a jednak dalej musicie czekać. Będzie za niedługo. Przepraszam za te wieczne czekanie na to. Postaram się jak najszybciej. :**

I dziękuję Wam za ponad 8k wyświetleń! O.o jeszcze 2k i special!! Cieszycie się? ;D Ja bardzo. Naprawdę Wam dzię-ku-ję!!!!!!!!!!!!!!

Nie wiecie jak ja i moje zwierzaki się cieszą. xD :***

 

No to tyle na dziś. Żegnajcie! Ta notka jest długa trochę, ale to wynagrodzenie i w ramach przeprosin za takie dłuugie czekanie. Dziękuję, że jednak dalej wchodzicie na mojego bloga. <3 Pozdrawiam wszystkich! Papa! :*

 

4 thoughts on “25. Walentynki, nowy członek rodziny i wyjaśnienia.

  1. TrochęWyrosłam

    Kochana jest :3 Sama mam 3 psiaki więc wiem ile radości potrafią dać, ale i z jakimi obowiązkami wiąże się posiadanie psa 😛
    Życzyłabym Ci powodzenia czy czegoś takiego, ale nie wiem co się mówi w takich wypadkach xD

    Odpowiedz
  2. mini Creatures World

    Jejku jaka ona słodziutka! Wygląda jak taki mały pluszaczek. 😀 Na pewno dobrze się nią zaopiekujesz.
    Ja mam taką minę jak Kubuś, gdy ktoś mnie rano próbuje obudzić, haha. 😀 Cudowne psinki.

    Odpowiedz
    1. Goblinka

      Haha 😀 Ja tak samo xDD

      Ona jest tak malutka jak właśnie zabawka xD

      Pozdrawiam i dziękuję za komentarz :*

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.